Prywatyzacja brytyjskiej probacji doprowadziła do bałaganu?

Prywatyzacja brytyjskiej probacji doprowadziła do bałaganu?

Brytyjski parlament wydał właśnie raport, w którym stwierdził, że tamtejsza reforma probacji przeprowadzona w 2014 roku nie przyniosła pożądanych efektów. Komitet Wymiaru Sprawiedliwości parlamentu w Londynie nazwał skutki reformy nieprzekonującymi.

W 2014 roku dokonano częściowej prywatyzacji usług probacyjnych oraz objęto kuratelą sądową osoby skazane na kary krótkoterminowe. Utworzono National Probation Service (NPS) w celu nadzorowania przestępców wysokiego ryzyka. Przestępców średniego i niskiego ryzyka poddano nadzorowi dwudziestu jeden Community Rehabilitation Companies (CRC).  Autorem projektu Transforming Rehabilitation był ówczesny sekretarz wymiaru sprawiedliwości Chris Grayling. Jego celem było ograniczenie odsetka powrotności do przestępstwa

Komisja Wymiaru Sprawiedliwości w swoim najnowszym raporcie stwierdziła, że ​​reforma TR doprowadziła brytyjski system probacyjny do bałaganu, a morale kuratorów sądowych jest na najniższym poziomie w historii. Brak jest przy tym wystarczającego wsparcia dla więźniów wychodzących z więzienia.

Raport stwierdza, że wprowadzony podział zarządzania pomiędzy organem krajowym (NPS) a 21 przedsiębiorstwami rehabilitacyjnymi (CRC) stworzył system dwupoziomowy, który w mniejszym stopniu zaangażował sektor wolontariacki niż miało to miejsce wcześniej.

Posłowie stwierdzili, że wyniki prywatnych firm w zakresie ograniczania ponownego popełniania przestępstw są rozczarowujące, a niektórzy pracownicy sektora zajmują się sprawami, do prowadzenia których nie zostali odpowiednio przeszkoleni.

Przewodniczący Konserwatystów i Komisji Sprawiedliwości, Bob Neill, powiedział: Reformie towarzyszyły godne pochwały cele, ale podjęte działania nie były w stanie ich spełnić. Nie jesteśmy przekonani, że aktualny system będzie kiedykolwiek świadczył taką usługę, której potrzebujemy.

Posłowie wezwali Ministerstwo Sprawiedliwości do dokonania przeglądu długoterminowej przydatności i skuteczności usług probacyjnych, dając czas na przygotowanie raportu do lutego 2019r.

Szef Departamentu Więziennictwa i Probacji Rory Stewart broni reform, zwracając uwagę m.in. na okoliczność, że aktualnie dodatkowe 40 000 osób, które wcześniej nie byłyby nadzorowane, otrzymuje wsparcie i nadzór po wydaniu orzeczeń. Twierdzi też, że po reformie pojawiły się nowe innowacyjne projekty i programy resocjalizacyjne.  Przyznaje jednak, że pojawiły się wyzwania i oczywiste jest, że usługi przedsiębiorstw resocjalizacyjnych (CRC) wymagają poprawy. Prowadzimy obecnie komercyjne dyskusje z dostawcami i rozważymy wszystkie możliwe opcje, aby zapewnić ulepszenie rozwiązań – powiedział. Rząd zapowiada wydanie swojego raportu już w lipcu br.

Źródło: www.bbc.com

Brytyjska lekcja powinna być z uwagą obserwowana również w Polsce. Ciekawy wydaje się nie tylko sam wątek prywatyzacji usług probacyjnych, ale także negatywna ocena towarzyszącego reformie spadku zaangażowania sektora wolontariackiego. Być może warto w tym kontekscie poświęcić większą uwagę analizie potencjału polskiej kurateli społecznej, by w przyszłości stworzyć system, w którym kuratorzy społeczni zostaną odpowiednio wsparci i zagospodarowani. Ich rola wymaga prawdopodobnie reorientacji – zwłaszcza wobec obserwowanej dynamicznej zmiany struktury zadań kuratorów zawodowych. Jednak ewentualna całkowita rezygnacja z kurateli społecznej mogłaby być nieodwracalną stratą, choćby w kontekście Europejskich Reguł dotyczących sankcji i środków alternatywnych (vide reguły 45, 46, 49 i inne).

Red.

 

BRAK KOMENTARZY

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.